REPERTUAR KRAKÓW Scena Old Timers Garage Kraków

Informacje o wydarzeniu:

  • sob
    11
    Mar
    2017

    TEATRALNA LIGA MISTRZÓW - "PATTY DIPHUSA" - Ewa Kasprzyk

    19:00Bilety: 60 zł

    kupbiletonline003

    pattyTytuł oryginalny: Patty Diphusa
    Przekład: Hanna Torrent-Piasecka
    Adaptacja: Remigiusz Grzela
    Reżyseria: Marta Ogrodzińska

    Wykonawca: Ewa Kasprzyk
    Kostiumy: Ewa i Piotr Krajewscy
    Premiera: 21 września 2006, Warszawa, Teatr Rozmaitości

    Teatralna adaptacja opowiadania Pedro Almodovara "Patty Diphusa", napisania specjalnie dla Ewy Kasprzyk przez Remigiusza Grzelę.
    Po raz pierwszy Pedro Almodovar, po lekturze propozycji scenicznej "Patty Diphusa", zgodził się udzielić praw autorskich na wystawienie tego tekstu w polskim teatrze.

    PATTY DIPHUSA, postać stworzona przez hiszpańskiego reżysera Pedro Almodovara pierwotnie pomyślana była jako alter-ego autora. Stała się bohaterką pisanych przez niego felietonów publikowanych w latach 80 w tygodniku „LA LUNA”. Nazywano ją też bardziej wulgarnym i mniej patetycznym wcieleniem Holly Golightly ze „Śniadania u Tiffany’ego”. Po latach Pedro Almodovar przestał traktować Patty jako swoje alter-ego, ale nie przestał jej kochać. Dowodem tego jest warszawskie przedstawienie, w którym Ewa KASPRZYK wciela się w rolę drapieżnej, czasem sentymentalnej, ale zawsze prowokacyjnej gwiazdy porno. Almodovar nigdy nie godził się na wystawienie tych tekstów w teatrze. Ale Ewa Kasprzyk, która o zagraniu Patty marzyła, wspólnie z autorem adaptacji, Remigiuszem Grzelą, przekonała wielkiego Pedro do zrobienia wyjątku.
    Ewa Kasprzyk założyła malinową perukę, i wspólnie z reżyserką Martą Ogrodzińską stworzyły postać będącą archetypem almodovarowskiej kobiety. Podczas swojego krótkiego pobytu w Polsce Pedro Almodovar spotkał się z twórcami spektaklu, wyraził wdzięczność za poświęcenie mu tak wielkiej uwagi.

    To rola z krwi i kości, o temperaturze odpowiadającej tekstowi Almodóyara. Twórcy spektaklu, zgodnie z intencjami autora, odczytali historię o Patty bezpretensjonalnie - nie popadli w banał i powierzchowność i dzięki temu spektakl jest czymś więcej niż tylko kolejną miałką interpretacją bazującą na sławie reżysera z La Manchy.
    Katarzyna Tchórz „Teatr”

    Dzięki Ewie Kasprzyk żadne z intymnych, szokująco szczerych wyznań bohaterki nie zabrzmiało wulgarnie. Wspaniała jest scena przeistoczenia, Patty, kiedy przyznaje się do nieodwzajemnionej miłości i ściąga z głowy kiczowatą perukę. Spod maski łatwej panienki wygląda nieludzko zmęczona twarz zrezygnowanej kobiety. Przytłoczonej bezsennością i osamotnieniem. Świadomością przemijania urody, która dotąd czyniła ją atrakcyjną dla tłumów, czyli dla nikogo.
    Janusz R. Kowalczyk „Rzeczpospolita”

    Ewa Kasprzyk jako Patty stworzyła rolę w filmie, którego hiszpański reżyser nigdy nie nakręcił. Kiedy wchodzi do sali z podwórka, wydaje się, że zabłądziła tu z jakiegoś baru go-go albo gejowskiego klubu. W różowej peruce wielkości wiadra i obcisłej sukience wygląda jak drag queen. Wrażenia dopełniają monstrualnie wysokie obcasy, na których porusza się jak na szczudłach. Podczas godzinnego monologu Kasprzyk dokonuje psychologicznego striptizu, rozbiera swoją bohaterkę z jej najskrytszych przeżyć i intymnych przygód. W końcu z tandetnej seksbomby wyłania się samotna, zagubiona kobieta manipulowana przez mężczyzn. Roman Pawłowski „Gazeta Wyborcza”